wtorek, 30 kwietnia 2013
IMAGIN O NINIE CZ.19
Znowu zaczelismy sie calowac , bylo mi niezmiernie dobrze,ale postanowilam,ze jeszcze dzis sie nie bedziemy kochac. Nie, jak ma to juz sie stac,to jakos niezwykle. Oderwalam usta od Hareego.
-Skarbie,cos sie stalo?
-Nie, ale wiesz co?
-Hm...?
-Chce byc z tb na zawsze,kocham cie .To byla moja najlepsza decyzja przyjaz tu .
-A tak wgl, to ...mialas urodziny ostatnio, i ten przyjazd byl twoim prezentem tak?
-Tak.
-Hm...Czyli mam twoim rodzicom dziekowac?
-A ja komu mam dziekowac?
-Hm... Liamowi, to on chcial wrocic do Londynu .
-Okey, ale najpierw poleze tak kolo ciebie .Chyba ze nie chcesz.
-To tak jak by Niallowi sie nie chcialo jesc. -Niemozliwe.
Cmoknelam go.
-Nina pojdziemy dzis do restauracji?
-A ..no okey.
-A nie mozemy jutro?
-Hm... No dla ciebie wszystko.
-Chodzmy do chlopakow .
-Nina?? Ja nie wyczymie, no nie wyczymie .
-KOCHAM CIEEE KOCHAAAAAAM
-Ja ciebie tez glupku.
-Obrazasz mnie? Smutas...
-A co cie uszczesliwi ponownie?
-Calus , moze dwa ...ewentualnie 696969 calusow.
-Te "69"To nie dzis , ale moze juz niedlugo.
-Naprawde?
-Nie, naniby ...
-Chodz idziemy .
Wzial mnie na plecy i poszlismy . Chlopaki juz byli w trakcie robienia obiadu .
-Liaamm???
-Tak?
-Chcialoby ci sie pojsc ze mna na zakupy?Musze sb jakies ciuchy kupic.
-Ja moge isc -Hazza
-Nie ty nie mozesz, to jak Liam?
-Pewnie , o ktorej?
-Po obiedzie?
-Okey.
-Dzieki.
Cmoknelam go w policzek, i pobieglam na gore. Wzielam prysznic pomalowalam sie , ubralam . Wzielam torebke , kase. I po jakiejs godzinie zeszlam na dol. Zjadlam obiad z chlopakami , zrobili schabowe .<pyszne ,nie wiedzialam ,ze oni tak gotuja> . Liam, poszedl tylko do lazienki, po5 min zszedl, i ubral buty .
-Ej, Liam, tylko tam grzecznie ! I uwazaj na nia.!
-Pewnie , nie boj sie .
-Zayn,Lou i Niall a wy sie nim opiekujcie!
Wyszlismy razem z Liamem.
I co? hmm? proszę o szczere opinie .
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz