wtorek, 30 kwietnia 2013


IMAGIN O NINIE CZ .20.

Po drodze, Liam malo mowil. Ale wkoncu sie przelamal.
-Nina, wgl.To czemu ja mialem isc a nie Hazza?
-Bo jestes moim przyjacielem?
-No...ale co knujesz?
-Hazza chce ze mna isc jutro do jakiejs restauracji, chce wygladac przyzwoicie . I musze kupic bielizne,als w tym pomagac mi nie bedziesz.
-Ufff....
-Hm... To gdzie polecasz zakupic ciuchy?
-Hm... Chodz , moja stylsitka ci cos dobierze .
-Mama Lux?
-Taa..
-Ciekawe czy bedzie mnie na to stac.
-Spokojnie , ja zaplace.
-O nie nie nie .!
-Proooooszeeeeeeeee?????
-Nie..!
-Pfff.. i tak zaplace.
-Foch...
-Tez cie kocham.
-E.e.e.e No dobra braciszku ja cb tez.
Poszlam za Liamem, stylsitka byla naprawde mila, Lux to slodki dzieciaczek.
Dobrala mi pieknaa sukienke , nawet bielisne pomogla mi wybrac. Liam bawil sie z Lux. Umuwilam sie ,ze jutro przed kolacja przyjde do niej, i zrobi mi fryzure i makijaz. Pogadalysmy tak sb po kobiecu . Powiedziala mi,ze Harry moze mi sie oswiadczyc . Ucieszylo mnie to . Nina Styles. No nwm czy pasuje,ale wazniejsze jest uczucie . Zostawilam ubrania u Lux i jej mamy, pobawilam sie z nia ,slodki maluch . W drodze powrotnej ,rozmawialam z Liamem, powiedzial mi,ze faktycznie Harry wiaze ze mna przyszlosc , i moze mi sie oswiadczyc, wiec lepiej jak to przemysle. Taki tez mialam zamiar. Gdy weszlam do domu .Louis wpadl na mnie , i zaczal krzyczec .
-Ninaaaaaa wkoncuuuuu wrocilasss potrzebuje kobiecej radyyy,zakochalem sieeee. Musimy pogadac!
-Ok, ok. Chodz na gore. Podniosle mnie i pedem wbil ze mna na gore , prawie zwymiotowalam przez ta szybkosc ,ale coz.
Usiedlismy na lozko .
-No to mow co jest?
-Zakochalem siee. Ona jest niesamowotaaa. KPW ?Niesamowita. Powiedz mi , co mam jej kupic, jutro ma urodziny zaprosila mnie, co jej kupic?
-Hm... Kup jej misia , i zlota bransoletke , powiedz ,ze bransoletka to talizman i ma przypomianc jej o tb . A do misia , ma sie przytulac jak ty bedziesz daleko a ona bedzie tesknic.
-JAKIE TY MASZ POMYSLY.!KOCHAM CIEEEE.
Przytulil mnie , w tym momencie wszedl Harry.
-No tak, wychodzisz z Liamem na zakupy , przychodzisz bez nich . Wchodzisz i na rekach zostajesz wniesiona do pokoju,gdy wchodze zobaczyc co sie dzieje , w jak by nidy nic sie przytulacie . JESTEM ZAZDROSNY .- tupnal noga i udal focha, tak jak to robi Lux.
-Zamieniasz sie w Lux...
-Ty ja znasz? O.O Co wy robiliscie ....chociaz wole nie wiedziec.
-Oj , nie przesadzaj . Napilabym sie Jacka. Co wy na to?
-Pewnie .
Zeszlismy na dol, poszlam z Harrym do kuchni po trunek , on wzial kieliszki .
-Nina?
-Jak bylo na zakupach z Liamem?
-Cudownie, on jest niesaowity...<zobaczylam mine Hazzy,robilam to specjalnie ale postanowilam.przestac.>...m wujkiem.
-Czemu ty mnie tak wrabiasz, wiesz jaki ja jestem zazdrosny, a co jak cie strace...I to nie bedzie dla zabawy , ja cie kocham.
-Ja ciebie tez .
Podbieglam do niego i zucilam sie mu na szyje . Pocalowlam kilakrotnie . I wyruszylam z Danielsem do sypialni .




I Jak ??? 

1 komentarz:

  1. czuje jak bym to czytała 1 raz ;D jakoś zapomniałam co się działo , i dalej mam podnietę :D daj kolejny czyli ..21 ;D

    OdpowiedzUsuń