niedziela, 28 kwietnia 2013
Nina część 5 .
I wyszłam. Zeszłam na dol do chlopakow . Usiadłam obok Lou, objął mnie i przytulil. Ucieszyłam się mam przyjaciol, którymi sa moi idole.
-I co z Liamem-Zayn
-Kiepsko, dzis nocuje u mnie . Nie wypuszczę go w tym stanie nigdzie.
-Co ty się tak o niego martwisz.?-Harry
-Przeszkadza ci to? Jak ty bys się pochorowali tez bym się martwiła . Chyba się przyjaźnimy c'nie?
-No...no tak...przepraszam.
-Nic się nie stalo.
Wyplatalam sie z uscisku Lou , bo widziałam minę Harrego posmutniał ,postanowiłam teraz go przytulic . Siedział tak jakos dziwnie ręce zacisniete mial, wiec zanim się do niego dobiłam chwilka minela ,ale zobaczył o co mi chodziło . I rozluznil się , przytulił mnie tak czule jak nikt nigdy wtuliłam się w niego , slyszalam bicie jego serca. Na chwile usnelam . Gdy się przebudziłam okazało się ze spalam 2h . A Harry tak jak siedział 2h temu tak siedzi teraz . Chłopaki gdzieś po domu chodzili a on nadal siedział. Spojrzałam na niego, zauwazyl to .
-Jak ci się spalo?
-Świetnie, ale ci pewnie niewygodnie bylo przepraszam.
-Nie przepraszaj, od czego ma się przyjaciol.,Pocalowal mnie w czolo.
-Dziękuje za buziaka , chodz ze mna do Liama , sprawdzę co z nim.
-Okey .
Wstaliśmy i poszliśmy do pokoju w którym Liam spal. Jak weszliśmy przebudził się.
-Ojejku, przepraszam Liam ze cie obudzilam.
-Spokojnie ,nie obudzilas. Sam się obudziłem.
-Jak się czujesz?
-Głowa mnie boli, i nadal wymiotować mi się chce .
-Hm... chłopaki chcieli dzis na dyskotekę. -Harry ,powiesz im ,ze ja nie idę?
-Czemu?-krzyknęli jednoczenie Liam i Harry
-Nie zostawię Liama ,nie ma mowy .
-Nina , ale mi nic nie jest.
-Oj nie , nie Idę i koniec.
Harry posmutniał i wyszedł. Za chwile zjawili się chłopcy.
-NINA JAK TO NIE IDZIESZ?-razem.
-Normalnie, nie zostawię Liama koniec gadania.!
-Ale mialas ze mna isc -Lou
-Lou przepraszam, hm..mam pomysł. Dzis , nie idziemy na zadna dyskotekę tylko zrobimy we wspólnym gronie ,picie . Lou wiesz gdzie sa trunki, idz z Harrym wybrać cos . Niall idz zrób jedzenie,ale nie zjedz wszystkiego po drodze, Zayn i Lou idzcie jakas muzyke zalatwic . Okey?
-Okey!!-razem
Wyszli, ja dalam lekarstwo Liamowi, kazałam mu wypic Wodę z cukrem ,aby się nie odwodnil. I posiedziałam z nim jakiś czas.
-Nina,czemu to robisz?moglas isc na ta.dyskotekę..
-To juz jest zalatwione, nie zostawię cb w takim stanie w domu .
-Jestes super przyjaciolka .
-Dzieki , chcesz cos zjesc? Kisiel czy cos,zebys mi tu nie padl
-Nie Dzieki
-Moze jednak.? *kocie.oczka*
-No dobrze .
-NIAAAAALLLLLL.
Nial przybiegl pedem.
- Zrob kisiel cooo? Dla Liama.Ale taki malo slodki .
-Dobrze panie bobrze.
Wybiegl.
-Uparta jestes.
-Wiem...
-Nina?
-tak?
-Ty widzisz co tu się dzieje?
-Nie,a co tu się dzieje?
-Spojrz na Hazze i na Lou...
-I co?
-Oni się chyba zakochali...
-Niee.... my się tylko przyjaźnimy . Tak jak ja z tb .
-No dobrze niech ci bedzie, nikomu nie mow o tej rozmowie okey?
-No oczywiscie !
Niall wszedl. -Nina masz ten kisiel, ale lepiej biegnij do kuchni bo Lou i Harry się pozabijaja.
Wybieglam z pokoju. Faktycznie Harry i Lou się zaczeli bic.
-CHLOPAKI!!!! SPOKOJ!.
Przestali...
-CO TU KURWA SIE DZIEJE!MYSLALAM ZE.MOGE LICZYC NA WASZA POMOC ZAWIODLAM SIE NA WAS.
-Nina, to nie tak.Przepraszamy....
-Nie zawiodlam się , Lou ale po tb się tego naprawde nie spodziewalam. Harry bierzesz trunek z 3butelki. Lou ze mna . !
Poslusznie zrobili to co im kazałam, Liamowi dalam kisiel, zjadl ale widac bylo ,niechec.
-Liam, moze przespisz się teraz?
-No tez tak pomyslalem.
Podeszlam przytulilam go i powiedzialam "Dobranoc". Wyszlam z Lou . Zanim poszlam z Lou, najpierw wzielam go do mojego pokoju.
-Moze mi to wyjasnisz?
-Ale co?
-To w kuchni.
-No..mala sprzeczka z Harrym.
-O co?
-O nic.... Idziemy?
-Dobrze...
I jak ? Mam nadzieje,że sie podoba .
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Zajeebiste *.*
OdpowiedzUsuńDaaaleeeeej !!!
Wstawiaj daaaaleeeeeej *__*
OdpowiedzUsuńDaaaaaaaaaleeeeeeeeeeej *_____*
OdpowiedzUsuń