wtorek, 30 kwietnia 2013



Nina część 6 .


Zeszliśmy z Lou do reszty. Muzyka juz grala ,chlopaki pili , i densili. Harry poprosil mnie ,zebysmy potańczyli zgodzilam sie . Zayn na zlosc wlaczyl wolnego. Nie lubie muzyki wolnej, no ale .... Harry zlapal mnie i przyciagnal do siebie , tanczylismy, na ucho szepnal mi "przepraszam za to w kuchni" muzyka wkoncu dobiegla konca. Przestalismy tanczyc , poszlam do lazienki, po drodze do niej wzielam butelke Jacka , i siedzialam tak dlugo. Lou zapukal do mnie , " Nina nic ci nie jest?" "wejdz" .
-Co sie dzieje,cos Harry zrobil? czy co? mow.!
-Mam metlik.... Powiedz mi kurwa o co sie biliscie..
-Ehh....O ciebie...
-Jak o mnie.?
-Poprostu widze,ze sie kurwa do cb dobiera,znam go.... Prosilem ,zeby cie nie zranil,zaczal sie zucac, bo mu nie ufam, i ze nigdy by mnie nie zranil,ale tak mowil z azda dziewczyna...i zaczelismy sie bic, Niall wybiegl z tym kislem a zachwile ty wbieglas. No i...ehh..
-Ty..jestes zazdrosny?
-Nie...chce cie chronic....Zalezy mi na tb ...a co jesli ja bym sie w tobie zakochal?
-To nic, milosc nie wybiera c'nie?
-Nina...wypilas znowu cala butelke....chodz zaniose cie do lozka.
-Ale ja sie dobrze czuje..
-Zasypiasz...Jutro nic nie bedziesz pamietac,moze to i lepiej.
Wzial mnie i zaniosl do lozka. Polozyl mnie na lozku . Poprsilam,zeby sie ze mna polozyl, bo nie chce byc sama,wtulilam sie w niego i zasnelam. Gdy wstawal ode mnie szepnal"Jak ja ci mam kurwa to powiedziec....eh...Dobranoc" .
Obudzilam sie rano, uslyszalam krzyki, pobieglam na dol. Zayn i Niall musieli Louisa i Harrego od sb odsuwac.
-O CO KURWA Z NOWU POSZLO MAM WAS DOSYC .
-MYSLALAM ZE JUZ MACIE ZGODE HARRY JAK JA CIE KURWAAA.... ZOSTAW LOUISA.!!!
-A CO SPALAS Z NIM I TERAZ CO BRONISZ GO... MAM NADZIEJE ZE RUCHANIE WAM WYSZLO . PEWNIE JEST W TYM NIESAMOWITY!.
-NIE SPALAM Z NIM,POPROSILAM ABY ZEMNA SIE POLOZYL NIE BYLO ZADNEGO SEKSU . !!
-Naprawde?
-Tak!
-Kurwa....przepraszam....
-Harry idziesz ze mna robic sniadanie.
-Musze?
-Tak.
Poszlismy ,kurwa co z nimi sie dzieje??? Jeden z drugim sie napierdalaja. Bosh..
-Zanim bedziemy robic sniadanie mow, o co chodzi? Czemu sie bijecie.
-Poprostu.... Nie chce zeby Lou cie zranil.
-Nie zrani!Nie jestem z nim tylko sie przyjaznimy. Zrob sniadanie dla chlopakow . A jak ty nie chcesz mnie ranic to nie bij sie z Lou.
Poszlam do Liama, lepiej wygladal. Ale zapytalam...
-I jak? Lepiej?
-Tak, czuje sie juz dobrze. Zalapie sie na sniadanko?
-Pewnie ,przyniesc ci czy idziesz ze mna?
-Ide z tb . Za dobrze z tb mam.
-Hah. Chodz glupku.
Na sniadanie Harry zrobil tosty .
-Wkoncu zjem cos normalnego!!!-Liam.
-Wkoncu wstales!-Zayn.
-Lepiej sie czujesz?-Niall
-Tak.
-Wkoncu Nina nie bedzie przy tb skakac.-lou
-Lou!Uspokoj sie. Ja chcialam przy nim skakac.
-Jakie skakanie !Na kim! Kurwa .!-Harry
-hahahahha.. zadne ,zadne.
-Nina...z Liamem? -harry
-Kurwa. nie no..przy tb Harry to ja kurwicy dostane.. Idz spac...
-Przepraszam noo..
-Caly czas przepraszasz!!!!
-To moze ja juz pojde?
-Siadaj nie wkurwiaj mnie. -ja.




Nie poprawiałam błędów , sorcia mam lenia . ; D Mam nadzieję ,że sie podoba . : ) Pozdrawiam czytelników .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz