Nina część 7
Wybiegł z pokoju. "O co mu chodzi?,o co im wszystkim chodzi!!" Myslala, tak dlugo, byla juz 17. Postanowilam chlopakow zaskoczyc , wyszlam z pokoju. I krzyknelam
-Za 1h. Wychodze na dyskoteke , idziecie ze mna?
-No wkoncu, wlasnie myslelismy co porobic , czemu nie wladlismy na to-Zayn
-Ja ide sie szykowac wy tez sie przygotujcje.!
Poszlam do lazienki, zrobilam makijaz. Wyprostowalam wlosy, i ubralam sukienke krotka z cekinami do tego szpilki . I wyszlam do chlopakow. Szczęki im poopadaly .
-E.e.e.e.e. Nina?-Niall
-Nie , no cos ty . Nina spi , na gorze .
-Po co ta ironia?
-E.Nie wiem. Gotowi jestescieee???
-Tak!!
-No to idziemy.
Zamknelam dom, i poszlismy do najlepszego klubu w miescie . Bawilam sie jak nigdy, duzo facetow ze mna tanczylo. Wkoncu dobilam sie, do tanczenia z Liamem. Byl juz lekko pijany . Ale on by mi nawet pijany nic nie zrobil. Tanczylismy,az nagle ktos zlapal mnie od tylu za talie , odwrocilam sie był to Lou.
-To jak?Zatanczysz ze mna?
-Juz nie kochasz cielęciny?
-Hahah, oj chodz tu .
Wiedzialam ze byl pijany, zaczelismy tanczyc . Liam znalazl sb juz dziewczyne do tanczenia takze o niego sie nie martwilam. Louis wkoncu ,przestal tanczyc zlapal mnie za reke i zaprowadzil w kat sali.
-Nina, ja ...
-Nie kochasz cieleciny?
-Przestan teraz naserio....Ja cie kochaaaam Nie zadna walona cielęcine Cieebieee . Jestes moim aniolkiem. Prosze....Eh..to O to sie z Hazza bilem... On...jest zazdrosny .
-Pijany jestes jutro bedziesz trzezwy to pogadamy . A teraz idz biegnij tanczyc .
-Nie rozumiesz!?Nie jestem pijany.Mowie serio.
-Idz tanczyc.!
Poszlam do baru po najmocniejszego drinka jakiego mieli. Hazza , podszedl do baru usiadl kolo mnie i...
Nie poprawiałam błędów, ale mam nadzieję ,że rozumiecie mój tok myslenia . ; ) Podoba sie?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz