sobota, 11 maja 2013



Nina częsć 25.


forever..... narazie nic sie nie dzieje ... lekarze,nie informuja o niczym....to mnie przerasta... czuje sie jak w jakims glupim snie...ktory niech jak najszybciej sie skonczy..Czemu to nie moglo sie stac mi...Czemuu???Ehh... Poszlem kupic sobie kawe, nie mialem juz sily... gdy wrocilem go chlopakow, rozmawial z nimi lekarz... Gdy zobaczyl mnie podszedl do mnie i powiedzial, ze Nina sie obudzila...ale jest slaba... Najbardziej ucieszyla mnie wiadomosc,ze moge sie z nia zobaczyc... Poszlem za lekarzem, weszlem do sali, lerzala pod jakimis kroplowkami, i innymi sprzetami ktore sprawdzaly bicie jej serca itp... Podeszlem do niej pocalowalem w nos.. polowe glowy miala zabandazowana ... Usiadlem obok niej . I zlapalem ja za reke, w moich oczach znowu pojawily sie lzy, wygladala okropnie,przemeczona.itp...a to wszystko z mojej winy... nie wybacze tego sb nigdy..
-H...arry...
-Nina, cicho..musisz odpoczywac... kochanie, jestem przy tb nie opuszczaj mnie , prosze...blagam cie , zrobie wszystko... to moja wina...za co....
-Harry,uspokuj sie, pamietaj ,jesli mi sie cos stanie, ty masz znalezc sb kobiete ozenic sie z nia ,miec z nia dzieci..itp..masz byc szczesliwy.
-Bez cb nigdy, ty bedziesz ta kobieta,tylko z tb chce miec te dzieci...tylko z tb . Jezeli nie bede cb mial... to nje bede mial niczego i nikogo,na zawsze bede z tb .Forever...
-Kocham cie....
-Ja ciebie tez...!
W tym samym momencie , aparatura zaczela piszczec , jej serce przestalo bic... w mgnieniu oka zjawili sie lekarze,i zaczeli reanimacje........


Sorka ,że tak dawno nic nie dodałam .;( I przepraszam za błedy ktore będa wystepowac . 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz