Imagin o Ninie cz .15
Wrocilismy do domu o 19 . Zrobam Niallowi kolacje,chlopaki byli najedzeni ale on nie . Po drodze zaszlismy do ich domu po wiecej rzeczy . Teraz to mozna powiedziec juz mieszkaja ze mna. Weszlam na laptopa. Na TT napisalam"Wkoncu szczesliwa,cuda jednak sie zdarzaja, nigdy nie mow nigdy .Kiedys musi sie ulozyc!" Weszlam na Skype . Rodzice byli dostapni zadzwonilam.
-Hej mamoo!
-Jak tam coreczko wkoncu sie odezwalas .
-No tak, ale wiesz mamo duzo sie dzieje , wkoncu jestem szczesliwa, nie wiem jak ja wam to wynagrodze. Chce zebys mamo kogos poznala.
-Um. kogo?
-HARRRRYYYY!!!!!!!
-cooo?
-Chodz!!
Przyszedl blyskawicznie .
-Mamo to jest Harry Styles , moj chlopak.
-To ten chlopak z tego zespolu? W ktorym sie tak kochalas . I w nic wszystkich ?
-Em..mamoo....cichoo bo za duzo sie dowie. Tak to on.
-Milo pania poznac . Ma pani wspaniala corke.
-Wiem, wiem. Poczekaj zawolam ojca. *wola*
-Tak???
-Chodz tu staruchu poznac musisz kogos .
-Juz ide. O a kto to?
-To chlopak naszej corki.
-Ten Hary Styles? Ktore...
-TAK TAAAAAK TATOOO CICHOOOO.
-Milo pana poznac.
-Nam ciebie rowniez. Ale mlodziencu zran moja corke a wyladujesz na ojomie.
-Dobrze . O to sie niech pan nie martwi .
-Tato..przeginasz, dobra , pogadamy jutrk bo dzis juz cie emocje rozpieraja.
-Pa.
Rozlaczylam sie.
-Mila rodzinka ..
-A co watpiles?
-Nie no skad ... Ej?Moge ci dac buziaka?
-No wkoncuuu.
Zaczelismy sie calowac . Wkoncu uwolnilam sie z uscisku Harrego . Polozyl sie na moim lozku , ja sie w niego wtulilam .
-Harryy???
-Tak?
-Kocham cie , obiecaj ze nigdy cie nie strace.
-Ja ciebie tez . Obiecuje , a ty mi obiecasz?
-Tak . Mam nadzieje,ze ci sie nie znudze.
-Nawet tak nie mow . To bylby koszmar.
-A wlasnie ..Mi to wszystko sie nie sni?
-A czy bys tak dobrze poczula to.?
Pocalowal mnie. Przy nim jestem najszczesliwsza osoba na swiecie .
-Harry?
-Tak skarbie ?
-Bedziesz dzis spal ze mna ?
-Hm...pomyslmy... A masz jakiz pretekst?
-Kocham cie.
-No dobra ,okey.
Wstalam i poszlam do lazienki , ubralam sie w pidzame , zmylam makijaz. I polozylam sie kolo Harrego on tez juz byl w pidzamie .Jego pidzama byly slipki.<xd> Polozylam sie i zasnelam.... Ah...spanie u boku Hazzy . Kocham gooo.
Nie poprawiałąm błędów , naprawde jestem leniwa. ; D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz