wtorek, 30 kwietnia 2013
Nina cześć 8 .
i...powiedzial mi ,ze mnie kocha. Tez był pijany.... Dlatego przytaknelam i odeszlam od baru . "Co im dzis odbilo". Byla juz 4 nad ranem. Pozbieralam chlopakow , i wrocilismy do domu . Polozylismy sie spac, o 15 obudzilismy sie z wielkim kacem, tzn oni ,ja nie mialam kaca. Przygotowalam wode z cytryną . Dla kazdego nalalam do szklanek . I tabletki na bol glowy . Sama wzielam jakis z trunkow od taty. I zamoczylam w kieliszku usta . Oni pili wode ja trunek . Wkoncu poprosilam Harrego o rozmowe ,zgodzil sie .
-Harry ,czy ty pamietasz to co mi powiedziales wczoraj?
-A co ci powiedzialem?
-ze mnie kochasz.
-O Kur*a.
-czyli?
-Tak to prawda...
Zamurowalo mnie,myslalam ze byl wtedy pijany .
-Aha.
-Tylko aha?
-A co ode mnie oczekiwales?
-Ze powiesz" Ohh Harry ja ciebie tez , ja ciebie tez "
-Ja nie wiem. Jejku, to trudne... Musze jeszcze z Lou pogadac .
-Nieh zgadne ten przyglup tez ci wczoraj powiedzial to samo co ja?
-Tak.
-Mhm.... Wiedzialem.... Taki z niego kumpel.
-On mi to powiedzial przed tb !
-mhm. Dobra idz do swojego Louisa.
Tak tez zrobilam.. Poprosilam Louisa o rozmowe tak samo jak Harrego . zapytalam o to samo. Okazalo sie to prawda. I co ja mam teraz zrobic?
-Kurcze....Harry , ty... jejku nie moge wybierac....
-Wolisz Harrego ale nie chcesz mnie ranic prawda?
-Nie.! Nie wiem...O jejku.. Zaczelas plakac.
-Nina co jest?Nie chcialem ,zebys plakala .
-Ale jak nie plakac jak moge stracic przyjaciol.
-Nie stracisz.... Bede przy tb zawsze. ZAWSZE. Nawet jak wybierzesz Harrego .
Przytulilam go... On wstal, chcial mi pomoc sie podniesc , ale zrobilam to sama . Odwrocil sie , i nasze twarze sie spotkaly...
Nagle...zaczelismy sie calowac,namietnie calowac. To nie mialo sie stac, ale jak na zlosc ....
Ps. Nie poprawiałam błędów, staram się nadrobić Nine ze strony . Wkoncu 8-częsc to nie 50-siata. Hah .
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz