piątek, 17 maja 2013

IMAGIN O NINIE CZ.34
Gdy mnie puścił , byłam na tyle zdenerwowana . Ze walnelam go w brzuch i odeszlam , podbiegł do mnie .
-Nina co jest ?
-Weż idz sb , ide sie przejsc . Bez cb ..
-Oj nie .. Myslisz , ze cie tak puszcze?
-NIE JESTEM TWOIM NIEWOLNIKIEM. NIE BEDZIESZ MOWIŁ MI CO MAM ROBIC A CO NIE . ZA DUZO SB POZWALASZ.
Wszedł Liam .
-Ej , Ej , EJ . Co jest ???
-zabierz tego.... tego... weż go ode mnie , na jak najdłuzej, mam go juz dość .
Ja pobieglam do pokoju, szybko sie ubralam , a Liam przetrzymał Hazze, zeby za mną nie biegl. Wziełam torbe , zapakowaną w kilka ubrań kosmetyki , bielizne . komorke, laptopa, bielizne . i zbiegłam na dół.
-A ty idziesz sie przejsc? czy wyprowadzasz, z włąsnego domu ?-Zayn
-Jeszcze sie okaże.
-Chyba sb zartujesz, jak ty idziez, ja za tobą .- Hazz
-Chyba się przeliczyles. Nie jestem twoją zabawką . Liam , weżmiesz go jeszcze jakies 5 min przetrzymasz? Musze zdązyć uciec, zeby mnie nie dogonił.
- Sproboje.- Li
-Dzieki.
Dalam buziaka w policzek Liamowi . I wyszlam , tzn , wybieglam .Po kilku minutach , moglam zacząc iść normalnie, Hazza mnie już nie dogoni . Postanowilam , pojsc , do hotelu, na jedna noc . Ale za nim to , to poszlam na spacer. Nie było miłym widokiem , widziec Hazze z tą jego Lilianą . Przytulil ją , gdy to zobaczylam , postanowilam , się wycofac , nie bede sie nie potrzebnie wkurwiac, jeszcze mnie zobaczy . Wole uniknąć tej konfrontacji, bo jeszcze dam mu z liścia . Jak na złość wpadł na mnie rowerzysta, tzn, wjechał . Krzyknełam , odwrocilam sie , by zobaczyc, czy Harry to widzial , niestety tak . Dobrze, ze byłam obok jezdni , a taksówki jezdziły, zaczął do mnie biec, na szczęscie , zdązylam złapac taksowke, i wejsć do niej . Pojechalam do wybranego i poleconego przez taksówkarza hotelu . Faktycznie był tak samo niesamowity jak ten taksówkarz , mowil . Dostalam pokoj, 69. Nwm co ja mam z tą liczbą . Ale gdy weszlam do pokoju , az zanieowilam, on był cudowny . Jak w jakimś filmie , zadzwonilam do Liama , powiedzialam, mu gdzie jestem, ale zeby nikomu nie mowil , postanowil do mnie przyjechac, własnie go potrzbowalam, musialam z nim pogadac. Mam dużo wątpliwości co do Hazzy . Musze pogadac z przyjacielem .


Za błędy przepraszam . 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz