Liam był u mnie po 15 min . Był sam , czyli zapewne ,nikomu nie powiedzial , gdzie jestem . Podziękowalam mu . I przytulilam , nie mam pojęcia ,czemu zaczelam plakac. liam, przytulil mnie jeszcze raz.I to mocniej .
-Nina , co sie dzieje?
-Ja mam kuźwa dość . Co on odwala. I jeszcze ta Liliana .
-Aaa.. ta laska , która była dzis u nas?
-Jeszcze była u was? Ej , ej . jakich was. To jest nadal moj dom . A wgl, skąd ona sie wziela w nim ?
-Harry , z nią przyszedł . A co ?
- I co robili?
-Oglądali jakiś film . Chyba jakieś romansidło..
Zaczelam plakac...
-Co sie dzieje ?
-Widzialam go dzis z nią ... Przytulali sie ...
- A moze to zwykli przyjaciele ? jak ty i ja ?
- No nwm... Eh ...
Płakałam coraz bardziej .
-Już znalazł sobie nową , super ..
-Nie , nie wydaje mi sie , nie przezywaj, on cie kocha . Nawet nie wiesz jak .
-Taa..Chyba juz mu przeszło. Liam , zanocujesz dzis tutaj?
-Pewnie , nie ma sprawy.
- A jak wgl sie czyma Niall? Hazza ostro go zjechał.
-E.. Dobrze. chyba poznał jakąs laske ...bo powiedzial mi ,że się zakochal .
-O... To jutro jak przyjde do domu , to z nim pogadam . A właśnie przystojniaku , czemu nie chcsz sb nikogo znależć?
-Moje serce, nalezy juz do takiej jednej . Ale to nie realne. Tylko sie przyjaznimy .
-A ma kogoś?
-Ma... i w tym problem .
-To mozesz ją odbić , napewno ci sie uda. O.. mam pomysł . I musisz sie zgodzic . Ty+Ja=Dyskoteka teraz. Co ty na to ?
-Pewnie . Ubieraj sie , jakoś się odstresujemy co ?
-No... jasne .
Pobieglam do lazienki, wzielam jedna sukienke na wszelki wielki . Jedna z moich najładniejszych . Nie moglam zapiąc sukienki , jak na złość... Zawołałam Liama , zapiął mi ją . I odrazu zapiał mi wisiorek . Zrobilam lekki makijaz, wyperfumowalam się i byłam gotowa, tyklo zalozylam szpilki i git. Liam , wkoncu sie doczekał . Szczęka mu opadła . Wyszlismy , poszlismy do najsławniejszej dyskoteki w miescie . bawilismy sie jak nigdy . Niestety coś się popsulo.. zobaczylam ....
Wiem ,że są błedy wybaczcie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz