środa, 22 maja 2013

IMAGIN O NINIE CZ .43
-Lepiej ci? -Niall
-eee...m...ee...-zamyślona byłam .
-Nina?? Co z tb ?
-E.. Mowiłeś cos?
-Mhm , dzięki ,że mnie słuchasz.
odwrócił sie i spojrzał w miejsce w które patrzylam .
-Nie przejmuj sie nim...On cie kocha...nie on jedyny...
-Co? jak to nie on jedyny?
-Eee... Nie.. przesłszalo ci się.
-Tak? To skąd wiesz co mogło mi sie przesłyszec?
-Widze ,lepiej sie poczułas ,chodzmy do domu .
Złapał mnie za ręke i pociągnął do domu . W domu szybko sie rozeszliśmy , a Liam podszedl do mnie .
-Nina?Zerwałas z nim?
-Tak... -rozpłakałam sie.
-Chcesz pogadac?
-Chce ....pobyć sama ....
-Nie... nie pozwole. Albo ze mną albo z El..wybieraj.
-Chodź...
Poszliśmy do pokoju na gorze. Rozpłakałam sie na jego ramieniu . Powiedziałam mu co czuje , siedzial i milczał ,tylko przytulał mnie co chwile....
-Liaś... Jak... przeciez było tak pięknie....on nie może... on.. ma już inną... A ja .. a ja go kocham...
Spojrzałam na niego z pod załzawionych oczów, poczułam ,że muszę , że muszę to zrobić... Podsunełam się bliżej i złożyłam pocałunek na ustach Liama...Nie wiem co we mnie wstąpiło..Wtopiłam ręke w jego włosy , on objął mnie swoimi delikatnymi rękoma wokół tali . Wcześniej określiłam go jako kokaine... Teraz wiem,że to nie jest kokaina...Pewnie nie wiesz, jak to jest kochac dwie osoby na raz. Jedną która , po klutni znajduje sb inną zdobycz chociaz planujecie juz razem ślub ,dzieci , współną przyszłośc... A drugą która , nie jest tylko wielbicielem lecz najlepszym przyjacielem, na dobre i na złe, która jest koło mnie mimo wszystko zawsze, ktora pomaga wyjść z najgorszego doła , i nie pozwala wpaść w kolejnego . Na którą moge liczyć nawet o 2 w noocy . Co mam zrobić? Hmm.. Teraz? Teraz bede zatracac się w namiętnych pocałunkach Liama. Tak... mojego Liama.... Kochanego Liaśia .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz