środa, 22 maja 2013
IMAGIN O NINIE CZ.44
Po kilku minutach dopiero przestaliśmy się całować, oczywiście były przerwy na oddech itp. To było cudowne uczucie , siedziałam na kolanach Liama obejmując jego szyje a on moją talie. Patrzelismy sb głęboko w oczy .Liama oczy blyszczały jak nigdy .
-Nina.. A Harry? Co z nim?
-Porozmawiam z nim ... kiedyś... wkońcu moj i Harrego związek się rozpadł...
-No tak, ale to moj przyjaciel... i ... obiecasz mi ,że z nim porozmawiasz?
-Okey . A,,, ty czasem nie chcesz sie mnie pozbyć?
-Ninaa... nie przesadzasz? poprostu czuje sie dziwnie, Harry miał być twoim męzem itp. A ja do tej pory byłem tylko przyjacielem, Bratem, czy jak to mozna nazwac. A teraz...Jestem jak twój kochanek.
-Prawda... Przepraszam... znowu... głupia ja , wyobrażam sb za dużo... chyba powinnam spakować się i wrócić do Polski...za dużo mieszam tu ...
-NIE.! Nie mieszasz, tylko poprostu barwisz nam zycie , i sprawiasz,że coś się w nim dzieje .
-Chyba ,aż za wiele...
-Przestań.!
-NIe.!
-Tak.!
-Nie.!
-TAk.!!!
-NIe.!!!
-KOCHAM CIĘ , TAK.!
-Co?
-No mowie ,że tak .
Zrobił głupią mine , i zaczął się cieszyć.
-Ja ciebie tez...
Spojrzał na mnie i wytrzeszczył oczy .
-Mówisz prawde?,
-Nie kłamie O.o
-A znowu... co z Harrym? Go przeciez tez kochasz.
-Prawda... Ale to nie on dał mi tyle co dałes mi ty, byłeś zawsze, kiedy cie potrzebowałam. To na tb moge polegac...
-Ty naprawde musisz z nim pogadac..
W tej samej chwili ktoś zapukał do drzwi. Zeszłam na dół aby otworzyć drzwi.. nie spodziewałam się ,że będzie przed nimi stac...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz