piątek, 17 maja 2013



NINA CZ.36 Nie nudzi wam się to?

zobaczyłam...
Harrego, z ta Lilianą ?Całowali sie. Coś we mnie pękło. Podbiegłam do harrego, był zalany w 3 dupy. Nigdy sie tak nie nawalił. Trzasnełam go z liścia i ze łzami zaczełam biec. Pewnie myślicie, co za ham . Nawet nie pobiegł za mną . Tu sie mylicie, podbiegł tzn, próbował , ale potykał sie o nogi i po 2 krokach wywalił sie , przeszkadzając tanczyc jakimś ludziom. Wybiegłam z lokalu , przez łzy, nie widzialam gdzie biegne , wpadłam w jakąś ciemna uliczke . To już nie było śmieszne bo w mgnieniu oka,pojawili się tam jacyś najebani faceci , starzy, ubrani w skórke, z motorami , czy co to tam jest , nie znam się na tym. Zaczeli zbliżać sie do mnie . Było ich z 5. Nie miałam szans uciec. Byli coraz bliżej, jeden podszedł do mnie od tyłu i złapał za włosy .
-Co taka śliczna laleczka ,robi w takim miejscu sama , o i co jeszcze cała zapłakana. Czyżby twój men , znalazł sobie lepszą,ładniejsza? A może lepszą w te klocki? Ale spokojnie , w te klocki, napewno też jestes dobra. Za jakieś 5 min , się okaże co nie skarbie?-jeden z nich
-Puść mnie , Nie jestem twoim skarbem . !!! -wyrwałam się .
-Oj, niegrzeczna, takie jakie lubie . Dołączysz do nas ?-drugi z nich
-Nie dziękuje , muszę już iść . Dowidzenia .
-Oj, skarbie, dopiero sie poznaliśmy , choć ,może w jakies ustronne miejsce, chyba że chcesz to robić w krzakach. -pociagnął mnie do siebie .
-Z NIKIM NIE BEDE NIC ROBIC . ZEGNAM .
-Ale ja nigdzie nie ide skarbie, ty chyba też nie . Prawda?
-jak widzisz , mylisz sie , ja ide. Było miło. Narka.
Jeden wyjął nóz. Strasznie,zaczelam sie bać, chociaż i tak już sie bałam jak nwm .Cofnełam sie i wpadłam na tego pierwszego przygłupa.
-Skarbie, Miło to dopiero będzie .
-Co wy ode mnie chcecie?!
-Wyglądasz na bystrą dziewczynke i jeszcze nie wiesz co mam na myśli.?
-Spierdalaj . -przywalilam mu z całej siły w krocze.
Skulił się i chyba nawet prawie poszczał z bólu, "jeden załątwiony" pomyslalam . Niestety mylilam się . Cała 4- ruszyła w moją strone , zaczelam uciekac. Zobaczylam ,że są jakieś drzwi tylne , do jakiegos lokalu . Niestety były zamkniete, zaczełam w nie jak najmocniej walić . Ale...



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz