Nina część . 47 < Włącz to : http://www.youtube.com/watch?v=RBumgq5yVrA>
Wyszłam z lokalu . To oznaczało koniec , definitywny koniec . Ustałąm przed budynkiem i spojrzałam w okno , widać było sylwetke Harrego opartego o ręce, spojrzał przez chwile w okno. Gdy mnie ujrzał schylił ponownie głowe . Wtedy ja postanowiłam juz się odwrócić. Zadzwoniłam po taksówke.
*Oczami Harrego*
Starałem sie , tak cholernie się starałem. Kocham ją , przeciez ja jej nie zdradziłem , nie czuje nic do Liliany . Koleżanka nic pozatym . Wszystko pierdolnelo tak szybko . Nina wyszła, próbowałem powstrzymac łzy ale coraz bardziej bolało, nie wyobrazacie sobie jaki to ból gdy tracicie osobe którą tak cholernie kochacie, z którą mieliscie tak szerokie plany na przyszłosć. Oddałbym za nia wszystko,zrobie dla niej wszystko . Nie chce jej stracić , wychodzi na to ,ze to koniec , tak szybko... tak w mgnieniu oka wszystko sie zjebało . A pemiętam jak zobaczyłem ją całującą się z Louisem jak wybiegłem z domu a ona za mną , jak całowaliśmy sie w deszczu , jak czekałem na nią w szpitalu, jak powiedziała mi "Tak" gdy sie jej oświadczyłem . Tak byłem wiecznie zazdrosny bo ją kocham . Nie przestane nigdy . Muszę być silny... Kocham ją... musi się ułożyć , jeśli tak bedzie dla niej lepiej , postaram się dac jej to szczescie . Widocznie tak miało być... Jeśli bedzie szczęsliwa to i ja będe. Odwróciłem sie w strone okna , stala i patrzyla na mnie , odwróciłem wzrok ponownie w strone stołu . Zamówiłem trunki , upiłem się jak nigdy , co miałem do roboty? Deszcz zaczął padać . Ja nadal siedziałem i łykałem wódke co chwila. Nina juz pewnie była w domu . A moze faktycznie zrobić sb cos? Po co żyć jak jej przy mnie nie ma ? Jestem jebanym debilem... jak ja mogłem... to przeze mnie. Ona odeszła... ona... to koniec, muszę to zrobić...
*Oczami Niny*
Pojechałam do domu , nie zdawałąm sb sprawy z tego co tam się z Harrym dzieje . Wróciłam do domu i poszłam do pokoju . Nikogo w domu nie było . Położyłam się i lezałam tak kilka godzin myśląc. Musiałam to wszystko przemyślec, mineło kilka godzin, dostałam sms'a . " Nina dziękuje ci ,za to wszystko , za to ze byłas , mam nadzieję ,że dobrze mnie zapamietasz, prosze wybacz mi , ale naprawde miedzy mną a Lilianą nic nie było . Kocham Cię. Forever. Mam nadzieję ,że jeszcze kiedys sie spotkamy ale tam w innym świecie . Żegnaj " Nie wierzyłam , myślałam ,zę to głupi wybryk , poczułam sie jak w jakims filmie , to nie mogło się dziać naprawde . Nie wiedziałam co robić , zadzwonilam po karetke . W laptopiwe kiedys tata mi zamątował program do namierzania ludzi dzieki ich komorkom . Tak tez zrobiłam . Harry był na moście autostrady i to tej głownej .
-On chce skakać.
-Ubrałam sie i wybiegłam z domu . zatrzymałąm jakąs taksówke , jechalismy bardzo szybko . Ale niestety korki, na autostradzie zrobił sie korek wyskoczyłam z samochodu i zaczełam biec autostradą . Nie wiem skad wzieła mi się ta predkosc , nienawidze biegac. Zobaczyłam Harrego .
-Harry Nie . !!!
W tej samej chwili Harry ...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz